Wątek Wątek: po nagraniu....
JanekS.
Gość
2 lipca 2017 r., godz. 17:35

Dlugo sie zastanawialem czy zalozyc taki watek... mysle, ze moze on sie przydac dla potencjalnych kolejnych graczy....

Po nagraniu swojego odcinka mam bardzo mieszane uczucia, o wiekszosci spraw pewnie wogole nie mozna mowic glosno, ale ...

jezeli sie kogos zaprasz ana 11.30 to dlaczego na miejscu okazuje sie, ze jest sie w grupie drugiej i zaprosza na angranie za ok godzine.... upal, zar sie leje z nieba, czlowiek w gangu .... i co tu robic? malo to stresu przed nagraniem....

kim jest ta kobieta z psem na rece , ktora to decyduje czy czlowiek sie dobrze ubral, czy zle?? to jakas wazna persona?  w kazdymr azie bardzo niekulturalna.... jak juz sie chce komus zwrocic uwage, to mozna to zrobic z taktem, a nie na zasadzie "ja krolowa, ty plebs, milcz chamie!"  moj poziom stresu siegnal juz wtedy zenitu... ta pani nie jest w stanie zrozumiec ze niektorzy docierali do studia ponad 7 czy nawet 9 godzin? Lublin jest niestety strasznym nieporozumieniem, jezeli chodzi o dojazd....

rozumiem ze teleturniej jest krecony juz ponad 20 lat, i niektorzy dzialaja schematycznie, ale.... no jakos to wszystko nie tak. Dla uczestnikow to wielkie przezycie jest, stres, itp.... a ludzie tam pracujacy tylko to poteguja.

samo nagranie .... no coz, 1 z 10 nie bedzie juz stalym punktem dnia...
tv_fan
Forumowicz
**
Wiadomości: 83

2 lipca 2017 r., godz. 19:07

Po pierwsze, zaprasza się na trochę wcześniejszą godzinę, niż jest w rzeczywistości potrzeba, między innymi po to, żeby przygotować zawodników na nagranie, dać im chwilę odpocząć po podróży. Co do żaru lejącego się z nieba.. nikt nie kazał jechać w garniturze, można było przebrać się na miejscu. A co do ostatniego zdania, to pisze coś pan, ale nie wyjaśnia o co chodzi. Co ma pan na myśli?
JanekS.
Gość
2 lipca 2017 r., godz. 19:24

mialem podane przybyc na 11.30, przyjechalem zgonie z panujacymi zasadami troche wczesniej, prawie godzine wczesniej Uśmiech a na miejscu okazalo sie ze jestem w grupie "na 12.30" a nie na 11.30 .......  juz wiadomo o czym mowie?

(tak, przebralem sie juz na miejscu)
tv_fan
Forumowicz
**
Wiadomości: 83

2 lipca 2017 r., godz. 19:32

Nie, w ostatnim zdaniu nie wiadomo, co ma pan na myśli, pisząc 'Samo nagranie...'.
JanekS.
Gość
3 lipca 2017 r., godz. 07:15

ostatniego zdania juz nie rozwine.  Bardziej mnie interesuje kim jest ta pani z psopodobnym czyms pod pacha...
Gregorios5
Starszy forumowicz
***
Wiadomości: 290

3 lipca 2017 r., godz. 11:11

mialem podane przybyc na 11.30, przyjechalem zgonie z panujacymi zasadami troche wczesniej, prawie godzine wczesniej Uśmiech a na miejscu okazalo sie ze jestem w grupie "na 12.30" a nie na 11.30 .......  juz wiadomo o czym mowie?

(tak, przebralem sie juz na miejscu)
Ja przyjechałem na nagranie o 12.30 i okazało się, że jestem w ostatniej grupie, przez co poproszono nas na dół dopiero ok. 15.00. Potem przygotowanie do wypełnianie dokumentów, szkolenie, malowanie, krótka pogawędka z p. Sznukiem. I ja nie narzekam. Wręcz przeciwnie, bardzo mile wspominam ten dzień. Dodam, że z domu musiałem wyjechać o 7.00, a wróciłem dopiero o 2 w nocy. Co można robić po przyjeździe? Można zjeść smaczny obiad w bufecie, pooglądać na monitorze poprzednie nagranie, posiedzieć i się odstresować, poczytać książkę, gazetę, porozmawiać z uczestnikami itp. Myślę, że koledze nieco gorzej poszło nagranie, stąd frustracja. A pani z psem? Ktoś musi pilnować, aby nikt nie wszedł do studia w np. brudnym i powyciąganym podkoszulku czy w bardzo rzucającym się w oczy krawacie. Pani, choć nieco ekstrawagancka, na mnie wywarła dobre wrażenie. Trochę dystansu do siebie i innych, drogi kolego.
1201
Weteran forum
*****
Wiadomości: 3.126


3 lipca 2017 r., godz. 11:21

http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Wielokropek

Reguły znamy, nie jesteśmy na wczasach...
Strony: [1]   Do góry
Zaloguj się
//