Wątek Wątek: Polityka ministra Becka
historyk123
Użytkownik
*
Wiadomości: 2

15 września 2014 r., godz. 18:31

?Polityka ministra Becka? to najlepsza debata w TVP- Historia jaką oglądałem, tak pod względem treści, jak i formy. Elegancki i wyważony  redaktor Marek Zając, starannie dobrane grono profesorskie. Pomimo ostrego, merytorycznego sporu na linii Kornat ? Choiński, nikt tu nikogo  nie przekrzykiwał, spokojnie padały argumenty za, lub przeciw. Kiedy p. Redaktor zmienił kolejność i udzielił głosu prof. Choińskiemu, zamiast prof. Marczakowi, ten nie skorzystał z zaproszenia i wskazał na prof. Marczaka, jako na tego, który powinien się wypowiedzieć przed nim. Czy takie zachowanie byłoby możliwe w jakiejkolwiek debacie z udziałem polityków?
Prof. Janusz Choiński uważa, że był antyrosyjski sojusz Piłsudski ? Hitler i podaje na to dowody, prof. Marek Kornat jest przeciwnego zdania, uważając że część z nich pochodzi ze wspomnień pisanych  już po wojnie, czyli  są wątpliwej wiarygodności. 
Prof. Choiński stanowczo twierdzi, że Beck złamał wytyczne Piłsudskiego, prof. Kornat uważa, że nie, lub nie mógł postąpić inaczej.
Prof. Choiński ocenia fakt niepodpisania przez premiera Chamberlaina w kwietniu 1939 roku układu politycznego z Polską jako wycofanie się z ogłoszonych publicznie bezwarunkowych gwarancji. Uważa, że sporządzony przez E. Raczyńskiego i A. Cadogana 7 kwietnia, czyli już po wyjeździe Becka, ?protokół ustaleń? i tylko przez nich ?parafowany?, nie rodzi żadnych skutków prawnych. Prof. Kornat zdecydowanie twierdzi, że 6 kwietnia Polska i Wielka Brytania weszły w układ sojuszniczy, ale nie podaje, na odstawie jakiego dokumentu?
Prof. Choiński podnosi problem choroby alkoholowej Becka,  jak również wynikającą być może z tej przypadłości bufonadę Ministra, prof. Kornat te zarzuty zdecydowanie odrzuca.
Z kolei prof. Tadeusz Marczak, stanowiący jakby bufor pomiędzy tymi dwoma naukowcami i nie stający po żadnej ze stron, rozwija przed nami wizję tzw. ?Międzymorza?.
Wielka szkoda, że red. M. Zając musiał przerwać prof. Choińskiemu, zapewne z uwagi na kończący się czas emisji, rozwijanie wizji  ?trzeciej drogi?. Czyli pomysłu przekazania Hitlerowi terenu pod budowę eksterytorialnej autostrady przez Korytarz - za stosownymi opłatami - ale bez zawierania z nim sojuszu wojskowego. Czy było to realne? Jakie przytoczyłby argumenty za ideą napuszczenia jednego wroga Polski, na drugiego?
Emeryt101
Użytkownik
*
Wiadomości: 1

30 września 2014 r., godz. 17:12

Emerytowany nauczyciel historii.

Panie Historyku 123. Janusz Choiński nie jest ani profesorem ani zawodowym historykiem. Tym nie mniej jego badania historyczne są rewelacyjne. Ze zdumiewającą precyzją wskazał na dowody, kruszące cały szereg dogmatów funkcjonujących w polskiej i zagranicznej historiografii.
Odnośnie debaty Polityka ministra Becka, to naturalnie on ma rację, a nie prof. Marek Kornat. Był antyrosyjski, dla obu stron koniunkturalny, sojusz Piłsudski ? Hitler. Zerwał go Beck, jak to podniósł redaktor Zając  ? bufon z zaawansowaną chorobą alkoholową.
Co do brytyjskich bezwarunkowych gwarancji, to niestety Choiński wypunktował je celnie jako oszustwo, ale strony polskiej. Chamberlain i Halifax, gdy zorientowali się, że faktycznym, chociaż ukrytym, zamierzeniem Becka jest obrona bolszewizmu, wycofali się z nich i nie podpisali protokołu z rozmów przygotowanego przez Raczyńskiego i Cadogana (skoro protokołu, to znaczy, że ci dwaj dyplomaci byli wówczas protokolantami, o co Kornatowi tu chodzi?). Z powodu odmowy jego zatwierdzenia przez Londyn, jak to znów trafnie podkreśla w swoich publikacjach Choiński, nie weszła w życie francusko-polska konwencja wojskowa Kasprzycki ? Gamelin. Minister Bonnet odmówił jej podpisania (20 maja) wielokrotnie, uporczywie domagając się kopii umowy brytyjsko ? polskiej, której strona polska nie mogła dostarczyć, bo jej przecież nie było. Te umowy, ale już w innej formie, treści oraz warunkach, zostały zawarte dopiero 25 sierpnia i 4 września 1939.
Tak czy inaczej super debata, jakiej i ja w TVP Historia jeszcze nie widziałem. Jej minusem może być jedynie ? wysoki poziom, utrudniający zrozumienie przez nieprofesjonalistów. Zdaje się, że nawet prof. Tadeusz Marczak nie bardzo wiedział o co Choiński i Kornat tak się zawzięcie spierają, jakkolwiek emocjonalnie, na przekór własnym uwagom, poparł Kornata. Z jego wypowiedzi w debacie (oraz z innych) wynika, że chciałby i dziś powrotu ?polityki? Becka. Czyli: Szwabom dołożymy, aż jękną. Rosja nic nie znaczy, może nam tylko buty czyścić. Anglia i Francja (obecnie UE) to polityczne słabiaki, więc mocarna Polska, która wkrótce rozciągnie swoje wpływy od morza do morza, musi objąć nad nimi przywództwo. A z kim to wszystko? Pewnie z ukochaną Ameryką, bo z kimże by innym?
Oj, panie Profesorze, nic Pana wrzesień 1939 nie nauczył?
 Emerytowany nauczyciel historii.
rewanżysta
Użytkownik
*
Wiadomości: 2

8 października 2014 r., godz. 12:58

Jak to dobrze,że kierownictwo programu tvp historia zaprosiło do debaty p.Janusza Choińskiego, który ujawnił cały szereg informacji ukrywanych przez zawodowych historyków.
Nie spełniły się przepowiednie europosła Janusza Korwina Mikke,wielkiego entuzjasty dorobku naukowego Choińskiego,że jego badania zostaną przemilczane.
No i znakomite prowadzenie programu przez redaktora Marka Zająca, który stanął na wysokości tego, jakże trudnego przy tak skomplikowanym temacie, zadania.
Brawo,
dziękujemy
doktorant321
Użytkownik
*
Wiadomości: 1

13 października 2014 r., godz. 17:42

Szanowni uczestnicy tego forum, konfrontując tezy prof. Kornata z ripostami Janusza Choińskiego, nie zauważyli chyba najważniejszego: obaj są zgodni co do tego, że decyzja o wznieceniu zawieruchy wojennej zapadła nie w Niemczech, lecz w Posce i nie miała żadnego związku z brytyjskimi gwarancjami i tylko niewielki z Gdańskiem oraz autostradą. Prof Kornat uważa, że stało się to w połowie stycznia 1939, Choiński w swoich publikacjach datuje ją jeszcze wcześniej, na 30 września 1938.
Wtedy to Beck obraził się śmiertelnie na wszystkich uczestników konferencji monachijskiej za to, że nie zaprosili go do stołu obrad i podzielili Czechosłowację bez niego. Wielki Szef polskiego MSW wtedy postanowił: ja wam wszystkim pokażę, kto tu w Europie jest najważniejszy!
Ten wspólny pogląd obu historyków, absolutnie różniących się w ocenie politycznych uwarunkowań polityki II RP, pozwala na rewizję przyczyn wybuchu II Wojny Światowej.
Czynnikiem sprawczym wojny był naonczas, w czym obaj adwersarze są przypadkiem zgodni, nie Adolf Hitler, nie Stalin, nie Anglia, lecz Józef Beck, przy poparciu Rydza-Śmigłego oraz bezmyślnej, tępej akceptacji głównego decydenta o losach świata, Ignacego Mościckiego.
Mamy Rondo Mościckiego, wkrótce będzie aleja Becka (Trasa Siekierkowska), brakuje tylko Placu Rydza-Śmigłego i Parku Sławoja-Składkowskiego.
A co z zakatowanymi Kresowiakimi, milionamii zagazowanych Żydów? Przecież, jak zauważył prof Paweł Wieczorkiewicz "Gdyby Hitler i Rydz-Śmigły przyjęli na Placu Czerwonym defiladę, nie byłoby Holocaustu".
Może by go nie było, a może by był.
Ciekawiej ten problem widzi Janusz Choiński, co podczas debaty próbował zanaczyć.
Uważa on, że ekipa premiera Chamberlaina usilnie naciskała na Polskę, żeby nie zawierała z Hitlerem sojuszu wojskowego, tylko przepuściła go na Sowiety i przyglądała się co się będzie działo dalej. Następnie powinna pilnować, w miarę możliwości by się obydwa mocarstwa nawzajem wykrwawiły, żadne tej wojny nie powinno wygrać. Jak wiarygodnie podaje, Anglia na wojnę "polską", czyli z Niemcami, obiecała Warszawie po długich targach tylko 8.3 miliona, ale na skierowanie agresji Hitlera na Moskwę z ominięciem Polski, gotowa była wyasygnować 3,5 mld, 421 razy więcej!
Ale Polska Becka koniecznie i nawet "w osamotnieniu", chciała się bić, co słusznie podkreśla M. Kornat.
No to się pobiła, całe 17 dni.
A co do alkoholizmu BeckA, to przecież nie wymyślił go Choiński, lecz starsi koledzy prof. Kornata, jak chociażby M. Kamiński i M. Zacharias. Choiński powiązał jedynie tę chorobę z decyzjami politycznymi ministra.

Marcullus115
Użytkownik
*
Wiadomości: 1

27 października 2014 r., godz. 21:04

No i wyszło szydło z worka. Alkoholik Józef Beck, poprzez Kobylańskiego i Biddla szpieg bolszewicki, wcale nie niemiecki, rozpętał wojnę.
>Ten z was, który napisze moje pamiętniki rozpocznie je od słów: Józef Beck był alkoholikiem< mówił do sekretarzy. Napisali je obaj, Starzeński i Łubieński.
Ciekawi mnie tylko, z agentką którego wywiadu chlał na zabój w Yacht Clubie w Augustowie, u kapitana Osińskiego. Może ktoś to wie? Było to po połowie sierpnia 39. Choiński pisze, że nie była to Cynthia. Głupi Zakrzewski - oficer dwójki! -  odmówił udziału w tym pijaństwie, więc się nie dowiedział.
Wkrótce po powrocie do Warszawy, 25 sierpnia, chciał się z nim widzieć w MSZ Noel, ale ponieważ był znów pijany, więc pracownicy próbowali nie dopuścić, żeby ambasador Francji zobaczył go w takim stanie. W końcu Noela ktoś wpuścił i udało mu się posłuchać bełkotu ministra.
3 czy 4 września Beck >pijany jak bela< (Z. Berling) darł się do tłumu: Niech żyją sojusznicy!
Po ucieczce do Rumunii zamykał się i pił sam, co widział Morawski i Roman. Itd, itp - na okrągło.
A na gruźlicę nigdy nie chorował, to (pewnie) bajka wymyślona w 42 roku przez Rogoyskiego, żeby ukryć prawdziwą przyczynę rachitycznego wyglądu szefa.
Aqantus999
Użytkownik
*
Wiadomości: 1

17 grudnia 2014 r., godz. 19:37

Oglądam po raz któryś z rzędu program "Polityka ministra Becka" i myślę, że śnię. W książce Zychowicza "Pakt Ribbentrop-Beck" jest napisane, że Beck i Halifax podpisali 6 kwietnia 1939 roku w Londynie układ polsko-brytyjski. W wielu innych piszą to samo lub podobnie. A tu Choiński gada, że to nieprawda, i potwierdza to Kornat, chociaż kręcąc o jakiejś "punktacji".
Choiński rzuca też inne tematy przecząc wszystkiemu, co wiem o wybuchu II W.Św. I znów Kornat temu raczej nie zaprzecza, tylko gęsto się tłumaczy.
Przestaję coś rozumieć.
Czy mam cały swój księgozbiór z tego okresu oddać na zwałkę? A może mądrzy profesorowie uzgodnią wreszcie, jak to było naprawdę? Płacz
miłośnik wiedzy
Użytkownik
*
Wiadomości: 1

1 stycznia 2015 r., godz. 15:44

To Beck roztrąbił, że zawarto i podpisano w Londynie porozumienie, a Anglia i Francja nas zdradziły. Nieprawda. Z umów z dn. 25 sierpnia oraz 4 września, zawartych wyłącznie przeciwko agresji niemieckiej, te kraje wywiązały się . Francja miała uderzyć na Niemcy "całą siłą" 19 września. Wtedy już rządu ani Polski nie było.
rewanżysta
Użytkownik
*
Wiadomości: 2

24 lutego 2016 r., godz. 22:23

Dostałem od przyjaciela do przeczytania nową książkę p. Janusza Choińskiego.
Jej tytuł:  "Skierujmy agresję Hitlera na FRANCJĘ I ANGLIĘ! (Oferta ministra J. Becka składana Moskwie od 20.10.1938)"
Czytałem ją na okrągło przez 3 dni. Szok.
To Beck chciał, żeby Hitler napadł na Zachód, a kanclerz Rzeszy nie chciał się na to zgodzić!
Mało tego, polski minister zwrócił się o pomoc w tej sprawie, czyli skierowania agresji Hitlera w kierunku zachodnim, do Stalina!
Jak zwykle u Choińskiego cytat za cytatem, dowód za dowodem.
Tylko dzięki buntowi podwładnych udało się zawrzeć Raczyńskiemu 25 sierpnia 39r. układ  z Anglią, bo Beck na niego się nie godził! (z nieważnym, fikcyjnym pełnomocnictwem i dlatego nigdy nie ratyfikowany.)
W przedmowie Choiński pisze: nie mogłem ujawnić tego podczas debaty w TVP, bo by nie puścili.
Ciekawostka, książka jest dostępna tylko w II obiegu, jak za komuny...
historyk123
Użytkownik
*
Wiadomości: 2

25 lutego 2016 r., godz. 21:21

Książka J. Choińskiego "Skierujmy agresję Hitlera na FRANCJĘ I ANGLIĘ! (Oferta Becka składana Moskwie)" jest dostępna w bibliotekach wielu uniwersytetów zagranicznych, w Polsce też.
Mnie też aż zatkało, gdy zapoznałem się paroma dokumentami źródłowymi załączonymi przez p. Choińskiego.
Przede wszystkim: dlaczego polski minister tak twardo stanął w obronie imperium Stalina, którego nie znosił?
Dlaczego tak zawziął się na Francję i Anglię, próbując nasłać na nie hitlerowskie armie?
Dlaczego Hitler w końcu odrzucił (chociaż z wahaniem, po  6 tygodniach od oficjalnego jej przekazania Berlinowi) propozycję Becka napaści na Zachód?
Wyjaśnienie przyczyn inicjatyw Becka, jakie podał Choiński - porządnie udokumentowane - okazało się niesłychanie proste.
Aż nie do wiary, że takie oczywiste  prawdy nigdy nie stały się przedmiotem analiz historyków.
Strony: [1]   Do góry
Zaloguj się
//