Maltetowane dziecko przez matkę odseparowane od ojca... POMOCY !!!

(1/1)

brande2:
Witam. Nazywam się Łukasz Bryske, mam 28 lat ,mieszkam w Bydgoszczy.
Jestem dyskryminowanym ojcem 2 letniej Paulinki nad którą znęca się niezrównoważona emocjonalnie matka.

Niezrównoważona emocjonalnie matka Ewelina Lewandowska od wielu miesięcy znęca się nad moim dzieckiem, co będę próbował dowieść przed Sądem. Jednak od wielu miesięcy bezskutecznie walczę z machiną administracyjną w Bydgoszczy. Złożyłem zawiadomienie do prokuratury dot. znęcania się nad moją córeczką , gromadząc solidny materiał dowodowy w skład , którego wchodziły zeznania 4 naocznych świadków (Pani z placu zabaw, lekarz ze szpitala oraz dwóch sąsiadów - wszyscy widzieli jak matka bije i szarpie dziecko), zdjęcia pobitego dziecka (regularne siniaki po przebywaniu z matką, rozcięcie łuku brwiowego , poparzenie kciuka prawego, w wyniku którego dziecko ma lekki niedowład palca), filmy nakręcone telefonem komórkowym na których dziecko samo mówi , że matka jej zrobiła krzywdę, jak i film na którym matka na siłę wyrywa dziecko z placu zabaw , to jednak wpada w histerię i próbuje wyrwać się matce bezskutecznie. Dokumentacja medyczna z obrażeń dziecka znajduje się w Szpitalu Bizel w Bydgoszczy na Oddziale Chirurgii Dziecięcej.
Zostałem wezwany na komisariat policji gdzie złożyłem zeznania. Otrzymałem odpowiedź , po przeczytaniu , której zwątpiłem we wszystko. Według prokuratury "bicie i szarpanie dziecka" nie jest czynem zabronionym. Odmówiono wszczęcia dochodzenia z powodu "braku znamion czynu zabronionego". Najbardziej kontrowersyjnym zdaniem w uzasadnieniu był zapis , że "zachodzą przesłanki przestępstwa" a jednak odmówiono wszczęcia dochodzenia. Jest to skandal na skalę międzynarodową, konsultowałem ową kwestię z kilkoma prawnikami i każdy przyznał , że czegoś takiego jeszcze nie widział. Gdyby dysponowano takim materiałem dowodowym przeciw mnie , zapewne dawno bym już siedział w więzieniu. Złożyłem zażalenie na czynności prokuratury i otrzymałem pismo , iż 25 października dopiero odbędzie się posiedzenie w tej sprawie czy wszcząć postępowanie czy też nie.
 Na domiar złego nie widziałem córeczki od niemal 2 miesięcy (dokładnie od 27 lipca) , gdyż jej matka postanowiła mi jej nie wydawać łamiąc tym samym postanowienie Sądu Rodzinnego , który przyznał mi i mojej matce ( babci , która także utraciła kontakt z wnuczką) widzenia. W miesiącu lipcu widziałem córeczkę jedynie kilka godzin. Dodam , że mam pełnię praw rodzicielskich , nie mam ich w żaden sposób ograniczonych. Matka dziecka mieszkała ze mną wraz z dzieckiem pół roku w moim mieszkaniu kiedy to wyprowadziła się w marcu  tego roku. Regularnie były konflikty między nami o jej ostry sposób wychowania dziecka , nie akceptowałem , że krzyczała na dziecko i dawała jej tak zwane "lanie aby się nauczyła".  Od  momentu wyprowadzki regularnie mi utrudnia kontakty , zaś w momencie , gdy spotkała nowego partnera kontakt został zerwany całkowicie , nie odbiera telefonów, nie otwiera drzwi nawet Policji. Trzyma dziecko w mieszkaniu jak w klatce , całkowicie je ubezwłasnowolniła , nie wychodzi całymi tygodniami na spacer , byle tylko nie pokazać jej ojcu czy mojej matce.
   Złożyłem w lipcu tego roku szereg pozwów do Sądu Rodzinnego , min. wniosek o przyznanie mi całkowitej opieki nad dzieckiem i wniosek o zabezpieczenie tej opieki. Na zabezpieczenie wniosku Sąd ma 7 dni, jednak po kilku miesiącach dowiedziałem się , że mój wniosek został "przeoczony przez Sąd" (mam to na piśmie).Powyznaczano sprawy na odległe terminy (połowa listopada). Kolejne wnioski dotyczyły egzekucji widzeń , ukarania matki za nierespektowanie wyroku sądowego oraz o przyznanie kuratora. Również powyznaczano terminy na listopad. Pisałem w tej sprawie do Ministerstwa Sprawiedliwości , które wyraziło jako takie zainteresowanie wystosowując pismo do Sądu Okręgowego. Nic to jednak nie zmieniło.
   Kilka dni po złożeniu przeze mnie wniosku o przyznanie mi opieki nad dzieckiem matka dziecka złożyła wniosek o całkowite pozbawienie mnie władzy rodzicielskiej , uzasadniając go szeregiem kłamstw , iż jestem niebezpieczny używam przemocy wobec niej , jestem psychicznie chory itp. itd.
Podobny scenariusz rodzina ta rozegrała wobec ojca matki mojego dziecka Ireneusza Lewandowskiego, kiedy to jego żona (babcia dziecka i matka Eweliny Lewandowskiej) , gdy znalazła sobie kochanka , próbowała zrobić z własnego męża tyrana i kryminalistę, próbując go wsadzić do szpitala dla psychicznie chorych , aby wyłudzić alimenty i uzyskać rozwód z winy męża.
Jestem zdesperowany i u kresu załamania nerwowego, moje dziecko jest jawnie krzywdzone i nikt nic z tym nie robi. Bardzo proszę Państwa o pomoc w tej sprawie, dziecko bite powinno być natychmiast odseparowane od matki i przekazane drugiemu rodzicowi. Nie mogę czekać wiele miesięcy muszę chronić moją córeczkę , która z każdym dniem coraz bardziej mnie zapomina...
Dodatkowym hitem jest fakt , iż matka mojego dziecka studiuje wychowanie wczesnoszkolne i pedagogikę, będzie uczyć w klasach 1-3 lub w przedszkolu. Ma temat pracy licencjackiej "Rola Ojca W Życiu Dziecka"...
Proszę was interweniujcie...
z poważaniem Łukasz Bryske

ginpoint32:
Nie dziwi mnie, ze na ten post nie ma odpowiedzi. Maltretowanie dzieci wydaje sie byc w Polsce w pelni akceptowalne! Na ulicy odwraca sie od tego glowe, w gmachu sadu jest to wstydliwa i klopotliwa sprawa. Panie Lukaszu, niech Pan sie NIGDY nie poddaje! Prosze zalozyc organizacje pozarzadowa, odwolac sie do zapisow Konwencji Praw Dziecka. Jest taki  czlowiek, Jo Peters, ktory sam byl maltretowanym dzieckiem i gdy cudem udalo mu sie przezyc koszmar dziecinstwa, napisal o tym i zalozyl organizacje, ktora wspiera m.in. ludzi, jak Pan. www.jopeters.co.uk Jego przypadek to historia z W.Brytani. Prosze siegnac po jego ksiazki, jesli psychicznie da Pan rade. Moze na fali ostatniego morderstwa dwoch malych dzieci przez rodzicow zastepczych, sady i urzedy bardziej skore beda do wnikliwosci w sprawach maltretowania dzieci.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości