Wątek Wątek: Sceny, do których lubimy wracać
Berta Kirchner
Weteran forum
*****
Wiadomości: 3.377


20 sierpnia 2013 r., godz. 14:01

Do jakich scen lubicie wracać? Które oglądaliście więcej niż raz, więcej niż 10 razy i jeszcze więcej  Mrugnięcie

Lubię scenę,  gdy Bronek rozmawia z Dziuńką o tym, że jeszcze wojna się nie skończyła. W pewnym momencie Dziuńka pyta:

- Nie boisz się?
- Nie.

Bronek powiedział to w idealny sposób. Nie kozaczył, nie było w tym brawury itd. Bardziej czułam, że on robi to, bo to dla niego słuszne i normalne. Dlatego Dziuńki pytanie czy się boi było niemal retoryczne.
Grucha
Weteran forum
*****
Wiadomości: 4.605


20 sierpnia 2013 r., godz. 14:08

Tak najogólniej zawsze z zainteresowaniem oglądam wszystkie sceny z Marią i wszystkie z Karolem. Podobnie mam z Rutką, Grażyną, Rozalią, Henrysiem i Willim. Pozostali to tak różnie. Acha jeszcze sceny z Zawiszą-też wszystkie. Na zasadzie, że jak oglądam, to chętnie sobie cofnę, żeby jeszcze raz obejrzeć.
Grucha
Weteran forum
*****
Wiadomości: 4.605


20 sierpnia 2013 r., godz. 14:13

I Gertruda także samo.
Grucha
Weteran forum
*****
Wiadomości: 4.605


20 sierpnia 2013 r., godz. 14:20

Chichot i Wysocki/Warecki.  To już ostatni Chichot Kurdesz, CzH to nie nałóg, to stan umysłu. Z politowaniem
Berta Kirchner
Weteran forum
*****
Wiadomości: 3.377


20 sierpnia 2013 r., godz. 14:23

To tak, jakbym napisałam, że lubię wracać do scen z Marią i Otto Chichot

Które konkretnie sceny lubisz? Uśmiech I co w nich lubisz? Uśmiech
Grucha
Weteran forum
*****
Wiadomości: 4.605


20 sierpnia 2013 r., godz. 14:44

Berto, jeżeli chodzi o te wymienione postaci, to tak jak napisałam, każda scena z ich udziałem. A co mi się w tych scenach podoba? Hmm, gra aktorów to na pewno. Poza tym Rutka, Grażyna, Maria, Rozalia i Henryś - że tak powiem bezkomprowisowa pozytywność tych postaci (w każdej scenie to widać), Gertruda i Zawisza-ich sceny zawsze skłaniają do refleksji, Karol i Willi- ich sceny są zawsze niejednoznaczne i patrząc na każdą z tych scen zastanawiam się co siedzi w jednym i drugim. A Wysocki to warszawski cwaniak, który pozornie myśli tylko o cwaniaczeniu (tak jak w przypadku pozostałych postaci, w każdej scenie to widać). Jego bym baardzo chciała zobaczyć w Powstaniu, bo na moje oko mógł być jednym z jego organizatorów. Scen z pozostałymi postaciami nie chce mi się wymieniać po raz n-ty Chichot
Wiktorisa
Weteran forum
*****
Wiadomości: 3.309


20 sierpnia 2013 r., godz. 14:52

To tak, jakbym napisałam, że lubię wracać do scen z Marią i Otto Chichot

Które konkretnie sceny lubisz? Uśmiech I co w nich lubisz? Uśmiech

Berta, temat powinien brzmieć "Sceny, do których lubimy wracać...pod warunkiem, że z MiO" Buziak
Berta Kirchner
Weteran forum
*****
Wiadomości: 3.377


20 sierpnia 2013 r., godz. 14:57

No właśnie zdziwiłam się sama, ale są sceny inne niż MiO do których lubię wracać Chichot
Wiktorisa
Weteran forum
*****
Wiadomości: 3.309


20 sierpnia 2013 r., godz. 15:00

No w sumie...

"A Pan, Panie Majorze, co tu robi?"

albo

"Pij i czytaj"

 Duży uśmiech
claire
Weteran forum
*****
Wiadomości: 1.296


20 sierpnia 2013 r., godz. 15:11

Ja bez końca mogłam oglądać scenę pożegnania w V serii. Jak miałam nastrój na wylewanie hektolitrów łez to też włączałam. APOGEUM rozrzewnienia nadchodzi, gdy pokazują Michała żegnającego się Marią i nie widać do końca jego twarzy, tylko taki straszliwy łzawy grymas.
To w sumie powinno być na wątek scen, w których się płakało, ale tak się składa, że do tej wracałam milion razy.

"Ich hatte einst ein schönes Vaterland...."
Edda
Starszy forumowicz
***
Wiadomości: 222


Dziś ogolić gęby...

20 sierpnia 2013 r., godz. 15:14

Uwielbiam wszystkie powitania po długim czasie niewidzenia się bohaterów.
Maria i Czesław siedzą kościele po podaniu Władkowi tyfusu.
Odbicie Władka.
Kasyno.
Niedoszły ślub Janka z Lenką.
Akcja w Edenie.
Spotkanie dziewczyn w IV sezonie.
Scena, gdy Celina dowiaduje się, że Michał jest ranny.
Potem scena przy murze z kartkami, Władkiem i Michałem.
Odnalezienie archiwum.
Odbicie Michała i Rudej z więzienia i ich trzymanie się za ręce.
Każde spotkanie M/C w V sezonie KAŻDE

"Natarcie było odpierane przez całą noc. Żołnierze nasi  już 80 godzin trwają na stanowiskach".
Edda
Starszy forumowicz
***
Wiadomości: 222


Dziś ogolić gęby...

20 sierpnia 2013 r., godz. 15:20

APOGEUM rozrzewnienia nadchodzi, gdy pokazują Michała żegnającego się Marią i nie widać do końca jego twarzy, tylko taki straszliwy łzawy grymas.
To w sumie powinno być na wątek scen, w których się płakało, ale tak się składa, że do tej wracałam milion razy.

Zgadzam się całkowicie. Wcześniej nie zwracałam na to uwagi, ale gdy pooglądałam to jakos 3 tygodnie temu, to tylko o tym mogłam myśleć. Oni myśleli, że pewnie juz nigdy więcej się nie spotkają.

"Natarcie było odpierane przez całą noc. Żołnierze nasi  już 80 godzin trwają na stanowiskach".
Direst
Użytkownik
*
Wiadomości: 1

20 sierpnia 2013 r., godz. 15:36

Wasilewski: "Nie pozwolę żeby ktoś Cię zabrał."

Lena: "Tylko, że ten ktoś to mój mąż..."

Wasilewski: "Tylko, że On Cie zgubił, a Ja znalazłem."

mistrzostwo.
Karolina26
Gość
20 sierpnia 2013 r., godz. 15:56

Na pewno sceny z rodzeństwem: ta z III serii, kiedy Władek przynosi rannemu Michałowi rosołek i mówi mu o zniknięciu Bronka i aresztowaniu Marii (Michał wtedy tak fajnie się jąka: "To ja nie wiem, no, spróbujcie go, nie wiem..." Uśmiech), Janek&Staszek w tym "pubie", po tym jak spotkali się na ulicy i pożegnanie Leny i Romka też w III sezonie. Wszystkie trzy były takie naturalne i uchwyciły moim zdaniem, jak to jest pomiędzy rodzeństwem.

Scena, kiedy Ruda budzi się na hacjendzie i widzi w lustrze swoją zmaltretowaną twarz. Jest taka gorzka i Gorczyca bardzo dobrze ją zagrała.

Sceny Larsa i Ingi, zwłaszcza ostatnia i ta, w której on z nostalgią zauważa, że Halbe się w niej zakochał.

"Ja nikogo nie winię. Takie czasy. Śmiertelne. Za twoją też nikogo nie będę winić" - z tego samego powodu, co scenę z Rudą.

Spotkania Sorokina z Krawcem w tym "pubie". Generalnie w pubach były najlepsze sceny  Spoko

Niedoszły ślub Markiewiczów i wsypa w kościele.

Spotkanie Bronka z ojcem, kiedy mówi mu, że "po prostu dawno go nie widział"

I jeszcze Maria w szpitalu na Pawiaku, targująca się z Fuchsem o każdą godzinę dla Romy  Z politowaniem

Na razie tyle, póki co III sezon.
Klodi
Weteran forum
*****
Wiadomości: 1.295


20 sierpnia 2013 r., godz. 23:37

Cały odcinek 60 i 61.
Akcja w Edenie- kiedyś miałam taką manię, że znałam na pamieć już piosenkę o grubym cygarze śpiewaną przez Ingę  Szok Co?
Końcówka odcinka pt Kolega z Rochester, od momentu jak Lena przymierz welon do rozjechanego bukietu pod kościołem
Jak Ruda się budzi i odzyskuje wzrok- niby nic, krótka scenka ale światło plus mimika Gorczycy plus muzyka jest super,super
Wielkanoc
cała akcja odbicia Władka
samobójstwo Karola
Celina-Michał- taki czas smiertelny
teraz najlepsze- jak nie cierpię 4 serii tak końcówka tzn ostatni odcinek od tego jak Fischerowa wchodzi do pustego salonu patrzy w okno jest genialne wtedy  ujęcie z tyłu ona sama w ogromnym domu na przemian ze scenami Rainer i sztabeczka ukryta w książce po  rodzącą Lenę, zresztą cliffhangery Lena-tonący Fischer są świetnie zmontowane
swoją drogą czy ktoś zna tą arię , operę cokolwiek to jest lecące właśnie od momentu jak Fischerowa mówi - proszę przekazać mojemu synowi,że nie jadę do Karlsbadu, wracam do Berlina :>>>

Wywalcz Jej wolność lub zgiń .

Nic już nie będzie dobrze. Wszystko straciliśmy-młodość,marzenia,Ojczyznę.
Strony: [1] 2 3 ... 14   Do góry
Zaloguj się
//