Wątek Wątek: Hana i Piotr - moje opowiadania
kakatka
Stary wyjadacz
****
Wiadomości: 634

1 stycznia 2013 r., godz. 18:56

Hej, od kilku dni regularnie zaglądam na forum, ale dopiero dzisiaj zdecydowałam się założyć konto. Chciałabym pisać opowiadania o Hanie i Piotrze - wiem,że jest ich tutaj sporo,ale może uda mi się Was zainteresować  Uśmiech To będzie taka moja wizja ich związku, jakiś czas po odcinku 505. Pierwsze opowiadanie już jutro, popołudniu lub wieczorem.
Dajcie znać czy jesteście zainteresowani  Chichot
madziiek
Weteran forum
*****
Wiadomości: 1.752

http://opowiadaniebymadziiek.blogspot.com/

1 stycznia 2013 r., godz. 18:57

No ja jestem zainteresowana. Uśmiech Czekam aż coś dodasz. Uśmiech

http://opowiadaniebymadziiek.blogspot.com/
mariczka1806
Gość
1 stycznia 2013 r., godz. 19:01

No więc czekam na pierwsze opo Uśmiech
Oliwia-Maja
Weteran forum
*****
Wiadomości: 1.936


1 stycznia 2013 r., godz. 19:02

I bardzo dobrze Uśmiech im więcej HaPi tym mam ochotę skakać z radości Duży uśmiech , czekam na pierwsze Uśmiech

Zapraszam na nowe forum o ndinz : nadobreinazle.phorum.pl , są nowości , np. playlista z ndinz w tle Uśmiech

Na dobre i  na złe oglądam ze względu na Hanę Goldberg ( Kamilla Baar ) i HaPi
 <3
zooye
Weteran forum
*****
Wiadomości: 16.929


1 stycznia 2013 r., godz. 19:03

To czekam na pierwsza część:)

nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie...

zapraszam!!!
http://jar-of-hearts-hapi.blogspot.com/
https://www.facebook.com/pages/Hapi-Hana-i-Piotr/1398355760380905
kakatka
Stary wyjadacz
****
Wiadomości: 634

1 stycznia 2013 r., godz. 19:25

Zmiana planów Uśmiech dzisiaj dodaję I część - krótką, bo mam mało czasu, ale obiecuję,że jutro pojawi się coś dłuższego Uśmiech

Cz.I

- Hana...- usłyszałam jego szept, a chwilę później jego wargi niespodziewanie naparły na moje. Nie protestowałam, wręcz przeciwnie. Błądziłam dłonią po jego torsie, ramionach.. Zadrżał. Przyciągnęłam go mocniej do siebie. Bałam się, bałam się, że znowu go stracę. Rozmyślałam o tym co wydarzyło się dzisiejszego popołudnia... :

  Delikatnie zapukałam do drzwi. Nie wiedziałam czego się mam spodziewać - gwałtownego wybuchu złości, pretensji, czy może chłodnej,beznamiętnej rozmowy. Nie zdziwiłabym się żadną z tych reakcji, w końcu po tym jak go potraktowałam miał prawo mieć do mnie żal. Usłyszałam przekręcany w drzwiach klucz i ujrzałam Dorotę. O tym wcześniej nie pomyślałam. Ścisnęło mi się serce, a do oczu napłynęły łzy. Odwróciłam się na pięcie, kiedy usłyszałam szept Piotra - Hana... Hana ! - krzyknął.
- Piotr, przepraszam..Tak naprawdę będzie lepiej.. Dla nas obojga.. - wyszeptałam.
- Zaczekaj ! - usłyszałam jego wołanie. Porwał z wieszaka marynarkę i zbiegł po schodach. - Hana, porozmawiajmy.. Przepraszam, nie odbierałem telefonów, odciąłem się od ciebie..Musiałem to przemyśleć zrozum..
- Piotr, zrozumiem, jeśli zechcesz całkowicie zerwać ze mną kontakt, po tym wszystkim, co ci zrobiłam - jęknęłam. Pociągnął mnie za ramię, chwycił moją twarz w obie dłonie i zmusił, bym spojrzała mu prosto w oczy.
- Kocham cię..Kocham  cię! Przepraszam, byłem głupi,że pozwoliłem ci odejść.
- Piotr,ja..-do oczu napłynęły mi łzy szczęścia- ja też cię kocham! - Przyciągnęłam go do siebie. Nie został obojętny - wpił się łapczywie w moje wargi. Byłam taka szczęśliwa !
Kiedy znaleźliśmy się u mnie w domu w końcu opowiedziałam mu o wszystkim - o Jamesie, naszym dziecku, o tym,że poroniłam. Nie oczekiwał wyjaśnień. W jego oczach dostrzegałam tylko współczucie i czułość. Nie pozostał też obojętny na moje wyznania - dowiedziałam się wszystkiego o Dorocie, Tosi, o tym dlaczego u niego mieszkają. Wiedziałam,że jest szczery i że naprawdę mnie kocha. Nie mogłam uwierzyć,że to wszystko tak dobrze się skończyło.


Otworzyłam oczy. Piotr leżał obok mnie, podparty na ramieniu przyglądał mi się z czułością. Wtuliłam się w jego silne ramiona. Byłam bezpieczna. Szczęśliwa. Wiedziałam,że zawsze mogę na niego liczyć,że już zawsze będziemy razem. Delikatnie się uśmiechnęłam. Pogładził mnie po twarzy.
-Śpij kochanie,śpij już - szepnął. Przymknęłam oczy, zasnęłam ..
gadrop369
Weteran forum
*****
Wiadomości: 6.578


♥HaPi FOREVER♥

1 stycznia 2013 r., godz. 19:36

super kiedy można spodziewać się nexta Uśmiech

http://forum.tvp.pl/index.php?topic=147493.0
http://hapi-gadrop369.blogspot.com/
kakatka
Stary wyjadacz
****
Wiadomości: 634

1 stycznia 2013 r., godz. 20:18

Fajnie,że ci się podoba gadrop369 Uśmiech Next jutro popołudniu lub wieczorem.
Oliwia-Maja
Weteran forum
*****
Wiadomości: 1.936


1 stycznia 2013 r., godz. 20:40

Genialne Uśmiech czekam z niecierpliwością na cd Uśmiech

Zapraszam na nowe forum o ndinz : nadobreinazle.phorum.pl , są nowości , np. playlista z ndinz w tle Uśmiech

Na dobre i  na złe oglądam ze względu na Hanę Goldberg ( Kamilla Baar ) i HaPi
 <3
zooye
Weteran forum
*****
Wiadomości: 16.929


1 stycznia 2013 r., godz. 20:58

Bardzo mi się podoba:) czekam na cd:)

nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie...

zapraszam!!!
http://jar-of-hearts-hapi.blogspot.com/
https://www.facebook.com/pages/Hapi-Hana-i-Piotr/1398355760380905
anathema
Stary wyjadacz
****
Wiadomości: 772


Anwil Włocławek i HaPi !

1 stycznia 2013 r., godz. 20:59

super, czekam na kolejna czesc Uśmiech

Anwil Włocławek, HaPi i Marek Bukowski:)
madziiek
Weteran forum
*****
Wiadomości: 1.752

http://opowiadaniebymadziiek.blogspot.com/

2 stycznia 2013 r., godz. 09:50

Podoba mi sie. Uśmiech czekam na next. Uśmiech

http://opowiadaniebymadziiek.blogspot.com/
kakatka
Stary wyjadacz
****
Wiadomości: 634

2 stycznia 2013 r., godz. 15:09

Cieszę się,że Wam się podoba Mrugnięcie kolejna część dzisiaj ok. 19
kakatka
Stary wyjadacz
****
Wiadomości: 634

2 stycznia 2013 r., godz. 19:34

A więc dodaję drugą część mojego opowiadania. Cieszę się,że poprzednie Wam się spodobało Mrugnięcie Jako,że jest to dopiero początek akcja pomalutku się rozwija, ale jak na razie nie planuję żadnych zwrotów akcji, myślałam raczej nad taką "realną" wersją ich dalszego życia Mrugnięcie Dajcie znać co sądzicie, oczywiście, jeśli będzie nudno postaram się coś wykombinować Chichot

Cz. II

Obudziło mnie trzaśnięcie drzwi i szczęk przekręcanych w zamku kluczy. Przeciągnęłam się i otworzyłam oczy. Tak jak myślałam Piotra już przy mnie nie było. Znalazłam za to małą karteczkę zaplątaną w prześcieradło. "Musiałem wyjść do pracy, nie chciałem cię budzić. Śniadanie w kuchni na stole. Do zobaczenia w szpitalu. Kocham cię - Piotr". Wygrzebałam się z pościeli i wzięłam szybki prysznic. Śniadanie (kanapki z,dosłownie,wszystkim,co było w lodówce i gorąca herbata rzeczywiście czekały w kuchni). Pochłonęłam sporą porcję, porwałam z kredensu klucze i wybiegłam z mieszkania. Byłam już spóźniona.


-Hana! - wykrzyknęła Lena- Wreszcie jesteś!
Uśmiechnęłam się promiennie na powitanie. -Dobrze wyglądasz, dawno nie widziałam cię takiej pogodnej. Może ma to coś wspólnego z doktorem Gawryło ? -spytała podejrzliwie z kpiarskim uśmieszkiem. Zarumieniłam się. - Dobrze,dobrze nie musisz mi się tłumaczyć. Piotr od rana cały w skowronkach, a od pojawienia się Jamesa...Przepraszam- spłoszyła się- nie chciałam o tym mówić.
- James to już przeszłość- przerwałam jej. Uśmiechnęłam się ciepło, bo widziałam,że zrobiło się jej głupio.
- No, ale do rzeczy. Chciałam zaprosić cię dzisiaj na kolację. Oczywiście z osobą towarzyszącą - dodała- Wiesz,Witek ma dzisiaj urodziny i miło by było, gdybyście się pojawili. To jak ?
- Okej, dzięki za zaproszenie. - nagle zaświtało mi w głowie : a Piotr ? Przecież on może mieć jakieś plany, ma w domu córkę, Dorotę.. Ale nie zdążyłam nic dodać - Lena wybiegła na korytarz, rzucając tylko w pośpiechu "Super! Do zobaczenia!" i już jej nie było. Trudno, później jej wyjaśnię - pomyślałam.
- Pani doktor..? - usłyszałam za sobą, a w drzwiach ujrzałam młodą,sympatyczną kobietę. - Można ?


- Trzeci tydzień - uśmiechnęłam się, wskazując na ekranie bijące serduszko.
- Z mężem marzyliśmy o dziecku - do oczu napłynęły jej łzy szczęścia. -Mieliśmy kłopoty, wie pani jak to jest,później leczenie, w dodatku problemy w pracy...
- Rozumiem. Ale w końcu się udało. Zatrzymamy panią na oddziale,żeby móc obserwować pierwszy etap ciąży. Po tego typu leczeniu zawsze jest jakieś ryzyko. Proszę nie martwić się na zapas, w pani przypadku jest to tylko działanie asekuracyjne - dodałam, widząc jak szczęście ustępuje miejsca zaniepokojeniu.
- A pani ma dzieci? - spytała z uśmiechem. Żal ścisnął mi serce. Zadrżałam pod wpływem emocji.
- Nie..- wyszeptałam.
- Szkoda, byłaby pani wspaniałą matką - Przytrzymała mnie za rękę z radością na twarzy.-Pani doktor, czy mogłaby pani zadzwonić do mojego męża. Przywiezie mi rzeczy. Podam pani numer.
Skinęłam głową. otrzymawszy numer niemalże wybiegłam z sali.


-Hana !- usłyszałam radosne wołanie Piotra. Siedziałam przy biurku, z twarzą ukrytą w dłoniach. Łzy spływały mi po policzkach. Szybko przetarłam wierzchem dłoni wilgotne oczy.
- Lena prosiła mnie, żebyśmy dzisiaj wpadli do niej na urodzinową kolację Latoszka. Co ty na to ? - pocałował mnie w czubek głowy.
-Tak, wiem, mi też coś wspominała. - Odpowiedziałam.
- Hana, coś się stało ? Źle się czujesz ? - spytał z troską. - Jeśli nie chcesz..ja wszystko odwołam..
-Nie, nic. Jasne,że pójdziemy. Chyba,że jesteś zajęty. Naprawdę nie musisz zmieniać wszystkich swoich planów.
- Hana,co się stało ? Dlaczego płaczesz? - W jego głosie słychać było troskę i smutek.
- Nie, nic..- wyszeptałam, ale nie mogłam się opanować i znów wybuchnęłam płaczem. Wtuliłam się w jego ramiona. Nie naciskał na mnie - to ja sama opowiedziałam mu o pacjentce, o żalu jaki mnie ogarnął.. Nic nie mówił. Przyciskał mnie tylko do siebie i głaskał, próbując uspokoić i wyciszyć...
Katia32
Forumowicz
**
Wiadomości: 78

2 stycznia 2013 r., godz. 19:37

Witam na forum  Uśmiech
Opowiadania super . Zapraszam do siebie Opowiadania - nowa bohaterka  Mrugnięcie
Strony: [1] 2 3 ... 61   Do góry
Zaloguj się
//